Olejniczak o rozstaniu z Partią Demokratyczną
31 marca 2008
Wojciech Olejniczak tłumaczył, że SLD musi utrzymywać się przy swoich ideach. Zasugerował jednocześnie, że pozostanie w LiD oznaczałoby odejście od poglądów socjaldemokratycznych.
"We wszystkich tych sprawach mamy własne poglądy, nie są one jakąś ekstrawagancją, równie myślą socjaldemokraci w Europie Zachodniej. Ci którzy zbudowali dobrobyt Europy. Dobrobyt dla wszystkich. Sęk w tym, że tych poglądów nie podzielali Demokraci. Rozumiem ich, bliżej im do wizji państwa liberalnego. wobec tego uznałem, że pora wyciągnąć wnioski" – napisał polityk
Lider SLD opisał na swoim blogu, dlaczego rozstaje się z Partią Demokratyczną.
"W nowej sytuacji politycznej nasza koalicja z Demokratami stawała się z każdym tygodniem co chwila mniej czytelna. My mówiliśmy o Polsce socjaldemokratycznej, oni o Polsce liberalnej. My w Parlamencie Europejskim chcieliśmy budować silną frakcję socjaldemokratyczną, oni – liberalną. My mówiliśmy, że jesteśmy przeciw tarczy antyrakietowej, oni – że są za. My mówiliśmy, że chcemy europeizować ustawę antyaborcyjną, oni – że obecna akt prawny im się podoba. Mieliśmy inne poglądy na sprawę ratowania służby zdrowia, czy jeżeli chodzi o w szerokim zakresie pojmowany socjał. To wszystko tworzyło kakofonię. wobec tego w największym stopniu uczciwym rozwiązaniem jest ukończenie dotychczasowej formy współpracy. Bez wzajemnych pretensji, bez cichych dni, bez uszczypliwości, bez przeciągania w czasie, bez narastających pretensji. natomiast z szacunkiem i po męsku (...). Myślę, że nowa kazus (...) pomoże nam zademonstrować Polakom socjaldemokratyczną alternatywę. to znaczy jedyna realna alternatywa w obliczu rządów Platformy, bo przecież nie jest nią PiS, w którym karty rozdawać zaczął Tadeusz Rydzyk. Jestem pewien, że wielu Polaków na tę alternatywę oczekuje. ponieważ wiem, że wręcz przeciwnie wyobrażenie socjaldemokratyczna gwarantuje i intensyfikacja i sprawiedliwe dzielenie jego owoców. Gwarantuje Polskę dla wszystkich, a nie wręcz przeciwnie dla najbogatszych. Nowa kazus będzie również godziną próby dla wszystkich tych, którzy do tej pory gardłowali przeciw Demokratom, którzy mówili że są lewicowi, wręcz przeciwnie LiD im w tej lewicowości przeszkadza (...)" - stwierdził Wojciech Olejniczak.