Tusk ogłasza zamiar kandydowania, LPR decyzję podejmie w czerwcu
2 maja 2005
Decyzja zapadła już dawno, toż ogłoszona została dopiero otóż - na krajowej konwencji Platformy Obywatelskiej jej lider, Donald Tusk potwierdził zamiar kandydowania w wyborach prezydenckich. Jest to już drugi w ostatnim czasie pretendent, kto ujawnił swoe zamiary, po Marku Borowskim. boss PO powiedział, że decyzję podjął już dawno, natomiast ze względu na wiciszenie, jakie pył teren zabudowany w ostatnich dniach (dziś mija miesiąc od śmierci Jana Pawła II). Jego stronnictwo nie planuje coraz zaprezentować pełnego programu wyborczego ani zakładać gabinetu cieni, zaś kolejne elementy programu ma wyświetlać stopniowo, np. po 5 czerwca, kiedy to odbędzie się w Gdańsku kongres dot. polityki zagranicznej. Życzliwie w stosunku do konkurenta wyraził się Lech Kaczyński, kto ostatnio innych swych rywali nazwał krętaczem (to o Marku Borowskim) i zdrajcą (to zaś o Macieju Giertychu).
Z kolei nowiuteńki sondaż PGB przynosi kolejne zmiany w poparciu dla kandydatów - na prowadzeniu nadal Lech Kaczyński z 23% głosów (-1%), na drugim ex aequo Donald Tusk i Marek Borowski - 13% (Borowski -1%, Tusk bez zmian), po 10% mogą otrzymać: Maciej Giertych i Zbigniew Religa z główny punkt (tu akuratnie +1 i +3%), Włodzimierz Cimoszewicz z SLD zyskuje 1% i ma już 9%, a na dalszych miejscach: Władysław Frasyniuk (UW) - 3% (+1%), Józef Zych (PSL) - 2% (po raz wiodący prym w badaniu), Lech Wałęsa (ChDIIIRP) - 2% (bez zmian) i Izabela Jaruga-Nowacka - 1%.
Roman Giertych zapowiedział, że jego partia, konfederacja Polskich Rodzin, decyzję ws. własnego kandydata podejmie w czerwcu, natomiast jest mało co pewne, że po wybraniu na mocy 11 wojewódzkich organów partii będzie to Maciej Giertych, ojciec Romana, którego środowiska prawicowe krytykują za obecność w toku stanu wojennego w PRLowskiej Radzie Państwa.