Rozpoczęło się konklawe mające wyselekcjonować 265. papieża kościoła katolickiego
O godzinie 16:30 rozpoczęło się konklawe kardynałów, które ma wyselekcjonować 265. papieża Kościoła katolickiego, następcę zmarłego 2 kwietnia Jana Pawła II. Konklawe przewodzi purpurat Joseph Ratzinger.
W konklawe uczestniczy 115 kardynałów (prawo głosu ma 117, jakkolwiek Jaime Lachica Sin i Adolfo Antonio Suárez Rivera są chorzy i nie uczestniczą w głosowaniu) - najwięcej jest Włochów, 20, jakkolwiek 26 lat temu, gdy wybrano Karola Wojtyłę na papieża, było ich o pięciu więcej. Po trafienie wiodący prym ogromna numer kardynałów pochodzi z Ameryki Łacińskiej - 21. Z nasz pochodzi czterech kardynałów - Józef Glemp, Zenon Grocholewski, Franciszek Macharski zaś arcybiskup Lwowa, Marian Jaworski.
Podczas uroczystego rozpoczęcia konklawe, kardynałowie złożyli przysięgę zachowania tajemnicy i przestrzegania konsytucji apostolskiej Universi Dominici Gregis, ustalonej przez Jana Pawła II w 1996 roku. Po zakończeniu uroczystości, kamerzyści i wszyscy goście znajdujący się w kaplicy opuszczą ją, z wyjątkiem Mistrza Papieskich Ceremonii Liturgicznych i czeskiego kardynała, Tomasza Szpidlika, którzy przeprowadzą specjalne kontemplacja dotyczące wybrania nowego papieża. Po rozważaniu obaj także opuszczą Kaplicę Sykstyńską.
Dzisiejszym porankiem odbyła się msza pro eligendo Papa, czyli w intencji wyboru papieża, w której po trafienie wiodący prym w dziejach Kościoła uczestniczyli kardynałowie elektorzy i wierni. Mszy przewodniczył purpurat Joseph Ratzinger. Zdaniem obserwatorów, wygłosił on w ciągu mszy swój manifest programowy, by zaskarbić sobie innych kardynałów co do swojego papiestwa. Swoją homilię Ratzinger zakończył następującymi słowami: "Módlmy się usilnie, by bożek po wielkim darze, jakim był Jan Paweł II, podarował nam nowego pasterza, który oprowadzać nas będzie do poznania Chrystusa, jego miłości i prawdziwej radości".
Konklawe zakończy się razem z wyborem nowego papieża, kiedy to z komina Kaplicy Sykstyńskiej wydobędzie się biały dym i zabiją dzwony Bazyliki Św. Piotra- gdyby zgromadzeni na placu św. Piotra ujrzą czarny dym wydobywający się z komina, będzie to oznaczać, że głos nie powiodło się i zostanie powtórzone.