Starcia w Nepalu - zginęło 116 osób
Około 116 Nepalczyków zginęło w ciągu ostatnich zamieszek między partyzantką maosityczną a oddziałami rządowymi - donosi m.in. hinduska gazeta The Hindu.
Odnaleziono ponad 113 ciał maoistycznych rebeliantów. Są to ofiary ciężkich walk, do których doszło 3 dni temu pomiędzy partyzantami a rządowymi służbami bezpieczeństwa. Do walk doszło 550 kilometrów od nepalskiej stolicy, Katmandu, kiedy rebelianci zaatakowali pozycje armii nepalskiej. w tej konfrontacji zginęło zarówno 3 nepalskich żołnierzy.
Król Nepalu, Gyanendra Bir Bikram Shah Dev, przejął w lutym władzę w kraju, by, jego zdaniem, ustrzec się wybuchowi powstania. Dodatkowo zawiesił też mrowie praw obywatelskich. Nepalska armia jest w tej chwili pod międzynarodową kontrolą, aby ustrzec się potencjalnemu pogwałceniu praw człowieka. mrowie państw wstrzymało też wszelką podpora dla Nepalu.
Jak donosi dziennik San Fransisco Chronicle, rebelianci dopuścili się brutalnych mordów na wiejskiej ludności Nepalu. Ten sam dziennik przytacza też rozmowę z dowódcą nepalskiej armii, jaki w wywiadzie najpierw przyznał, iż "siły rządowe wygrywają". później dodał, iż odpowiednio "nikt nie wygrywa", bo siły rządowe "strzelają do Nepalczyków i oni (partyzanci) strzelają do Nepalczyków".