Kulisy finansowania kampanii wyborczej polityków PiSu do europarlamentu
Reporterzy "Wprost" dotarli do świadków i dokumentów, które pokazują, skąd płynęły pieniądze na kampanię wyborczą do europarlamentu niezmiernie wpływowych polityków PiS - Michała Kamińskiego, Adama Bielana i Konrad Szymańskiego.
Zgodnie z relacją jednego ze współpracowników Jana Łuczaka: W maju 2004 r. w siedzibie spółki Via Management przy ul. Pięknej w Warszawie odbyło się spotkanie żony Adama Bielana z Janem Łuczakiem. spotkanie było poświęcone finansowaniu kampanii PiS do europarlamentu. pieniądze na finansowanie kampanii do europarlamentu miały brać początek ze spółek Jana Łuczaka, a wsparcie finansowe miało odnosić się trzech osób: Adama Bielana, Konrada Szymańskiego zaś Michała Kamińskiego.
Ich sponsorami uprzedni formalnie osoby fizyczne, a w rzeczy samej - w jaki sposób wynika z informacji tygodnika "Wprost" - mogły istnieć firmy Jana Łuczaka, bliskiego znajomego sztuka teatralna Kazimierza Marcinkiewicza i jego braci. Problemem jest, iż uregulowanie o partiach zakazuje finansowania kampanii wyborczej przez firmy. natomiast ten interdykt jest dozwolone chętnie obejść - podkreśla w swym najnowszym wydaniu tygodnik "Wprost" i dokumentuje jeden ze sposobów.
Autor tego oświadczenia przekazanego dziennikarzom "Wprost" zgodził się przedstawić o kulisach spotkania zanim sądem. Ta sama osoba, drzewiej pracobiorca Via Management (Łuczak jest prokurentem tej firmy) twierdzi, iż była proszona przez Jana Łuczaka i członków zarządu spółki o bankiet pieniędzy w gotówce, a następnie wpłacenie ich na kampanię, choć odmówiła.
Jeśli oświadczenia, które świadkowie złożyli dziennikarzom "Wprost" będą potwierdzone innymi dowodami, mogło dosięgnąć do nielegalnego finansowania kampanii - oceniają autorzy artykułu "Wyborczy oscylator".